D

Dziś chcę Wam pokazać coś dla mnie naprawdę wyjątkowego. Mój pierwszy pełen reportaż ślubny, którym otworzyłam sezon ślubów 2019. Paulina i Maciek zdecydowali się tak bardzo mi zaufać po tym, jak dostali od znajomych w prezencie urodzinowym sesję rodzinną lifestyle, którą zrealizowaliśmy zimą. Pozytywne fluidy między nami tak bardzo zaiskrzyły, że ich decyzję o zaufaniu mi w tak bardzo ważnym Dniu przyjęłam ze szczerą radością i wzruszeniem. To, jak bardzo dobrze i przyjaźnie czułam się podczas tego reportażu, to także ich zasługa. Dodatkową nieopisaną słodycz wniósł ich mały synek Tymek, który mimo ich w tym czasie przechodził swój trudniejszy okres ząbkowania, spisał się najdzielniej na świecie. Ale do puenty! Wasze zaufanie znaczy dla mnie więcej niż tysiąc pięknych słów! Paulina przed ślubem bardzo się martwiła – że nie takie wnętrza, że mały marudny, że to nie będzie mocno budżetowa impreza…  Na początku nawet zaznaczyła, że fotografowanie  przygotowań w mieszkaniu w bloku nie ma sensu i najlepiej zrezygnować 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️ oczywiście nie wyraziłam na to absolutnie zgody! 😁 Zobaczcie sami, jak bardzo się myliła!!!! To był najdroższy ślub świata!!! Najdroższy w nieopisane emocje, wzruszenia, we wsparcie ukochanych przyjaciół, którzy od początku do końca pomagali we wszystkim, a potem szaleli na parkiecie jakby świat nie istniał 🌪🌪💃🏻🕺🏻💃🏻🕺🏻!!! Były momenty, gdy łzy wzruszenia i mi napływały do oczu i przesłaniały obraz w wizjerze 😅😅😅✌️ Bo czy do pięknych zdjęć potrzebne są pałacowe sale? No nie – piękno jest tam, gdzie są świetni ludzie, gdzie jest szczerość, przyjaźń, gdzie jest MIŁOŚĆ!!! No i poza tym – chyba przyznacie mi rację – że wyglądali po prostu przepięknie, a kościół mnie zachwycił 😍😍😍 

PaulinaiMaciek-2
PaulinaiMaciek-3
Komentarze
Dodaj komentarz

CLOSE MENU